Powrót do strony głównej

Piątkowa sesja na GPW zakończyła się wzrostem głównych indeksów. WIG20 zyskał 0,45%, mWIG40 0,33%, a sWIG80 0,66%. Wśród blue chipów najmocniej podrożały akcje Dino (+7,71%) – inwestorom wystarczył raport zgodny z oczekiwaniami, by uwierzyć, że najgorszy okres w branży spółka ma już za sobą. Po drugiej stronie rynku znalazły się natomiast spółki energetyczne – akcje Tauronu potaniały o 2,02%, a Orlenu o 1,83%. Trudno nie łączyć tego z ogłoszonymi planami wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków dla spółek energetycznych i paliwowych. Warto jednak zwrócić uwagę na umiarkowaną reakcję rynku – niewątpliwie inwestorzy nisko oceniają prawdopodobieństwo wprowadzenia dodatkowego obciążenia ze względu na potencjalne weto prezydenta.

W piątek wieczorem poznaliśmy wyczekiwaną aktualizację ratingu Polski przez Fitch. Agencja ostatecznie zdecydowała o utrzymaniu ratingu na niezmienionym poziomie (A- dla zobowiązań długoterminowych) z perspektywą negatywną. Biorąc pod uwagę wydźwięk komunikatu, można wnioskować, że agencja uzależnia ewentualne przyszłe obniżenie ratingu od podejścia do konsolidacji fiskalnej w otoczeniu zbliżającej się kampanii przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Ostatnie propozycje zmian podatkowych przedstawione przez Ministerstwo Finansów mają neutralny wpływ na budżet. Jednak szanse na ich wdrożenie w takiej formie, z uwagi na krytyczne stanowisko Kancelarii Prezydenta wobec proponowanych rozwiązań, pozostają niewielkie.

Tymczasem piątkowa sesja na Wall Street również zakończyła się w kolorze zielonym – zarówno indeks S&P 500, jak i Nasdaq zyskały po 0,43%. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami środowa informacja Departamentu Skarbu USA o zwiększeniu skupu obligacji długoterminowych nie wystarczyła na długo i już w piątek rentowność amerykańskiej 10-latki wróciła w okolice 4,75%. Znacznie trwalszy okazał się efekt osłabienia dolara, który biorąc pod uwagę mocne odbicie na kryptowalutach oraz metalach szlachetnych, stał się poniekąd ofiarą zjawiska typowego dla „debasement trade”. Uważamy jednak, że w tym tygodniu pole do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty pozostaje ograniczone. Przed nami sympozjum w Jackson Hole, na którym Kevin Warsh nie może zabrzmieć zbyt gołębio, by nie wywołać dalszego wzrostu rentowności na długim końcu amerykańskiej krzywej dochodowości. Naszym zdaniem będzie to w końcówce tygodnia czynnik sprzyjający dolarowi.

W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich dominuje kolor czerwony. Hang Seng traci ok. 2%, czemu sprzyja blisko 10-proc. spadek akcji Alibaby, która ogłosiła dużą emisję akcji na poczet przyszłych wydatków związanych z AI. Spadek o ok. 3% notuje koreański Kospi, a japoński Nikkei traci ok. 0,5%. Relatywnie dobrze na tle pozostałych indeksów azjatyckich zachowuje się indyjski Sensex, który oscyluje wokół zera. Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują otwarcie lekko poniżej kreski. Dziś w centrum uwagi ponownie znajdzie się temat Bliskiego Wschodu – sekretarz skarbu USA Scott Bessent ma podczas konferencji prasowej ogłosić nową transzę sankcji na Iran. Jak podaje Reuters, administracja Donalda Trumpa przygotowuje szerokie sankcje gospodarcze, które mają objąć również kraje i podmioty utrzymujące relacje handlowe z Iranem.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.