Czwartkowa sesja na GPW przebiegała pod znakiem realizacji zysków po środowej zwyżce. Niepewność wokół sytuacji na Bliskim Wschodzie skutecznie studziła euforię, która dzień wcześniej przetoczyła się przez europejskie parkiety, w tym również krajowy rynek akcji. Ostatecznie WIG20 stracił w czwartek 1,01%, mWIG40 0,18%, z kolei sWIG80 0,57%. Wśród blue chipów taniało aż 19 spółek, natomiast notowania powyżej kreski zdołał zakończyć jedynie KGHM, którego akcje podrożały symbolicznie o 0,35%. Czwartkowa słabość GPW nie była jednak odosobnionym przypadkiem – w pozostałej części Starego Kontynentu również obserwowaliśmy zniżki, przekraczające w przypadku wielu indeksów 1%.
Ważnym wydarzeniem na krajowym podwórku była konferencja Adama Glapińskiego po posiedzeniu RPP. Prezes NBP zasugerował, że warunkiem podniesienia stóp procentowych byłoby przekroczenie przez inflację górnego przedziału odchyleń od celu oraz utrzymywanie się powyżej tego poziomu przez dłuższy czas. Taki scenariusz wymagałby trwałego utrzymania blokady cieśniny Ormuz, co zdecydowanie nie jest naszym scenariuszem bazowym. Dlatego też podtrzymujemy nasze założenie, że stopa referencyjna pozostanie na niezmienionym poziomie do końca 2026 roku.
Tymczasem na Wall Street, po środzie, która przyniosła ustanowienie nowych rekordów, przyszedł moment na nieznaczne schłodzenie nastrojów. Na zamknięciu notowań indeks S&P 500 stracił 0,38%, Nasdaq 0,12%, a Dow Jones Industrial Average 0,63%. Po imponującej serii wzrostów pod presją znalazł się sektor półprzewodników – akcje Intela potaniały o 3%, a AMD o 3,07%. Obronną ręką z opresji wyszła jednak Nvidia, której kurs wzrósł o 1,77%. Skala odbicia w sektorze producentów chipów robi ogromne wrażenie – od początku kwietnia Philadelphia Semiconductor Index (SOX) zyskał prawie 50%. Taka dynamika wzrostów wywołuje uzasadnione obawy o krótkoterminową korektę.
W centrum uwagi inwestorów wciąż pozostają dalsze losy konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nadal nie doszło do przełomu w sprawie porozumienia pokojowego między USA a Iranem. Zamiast tego w cieśninie Ormuz ponownie doszło do wymiany ognia. Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na cele wojskowe w Iranie po tym, jak Iran ostrzelał amerykańskie niszczyciele marynarki wojennej przepływające przez cieśninę Ormuz. Podobnie jak po poniedziałkowym incydencie Biały Dom utrzymuje, że zawieszenie broni pozostaje nadal w mocy.
W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich dominuje kolor czerwony. Hang Seng traci ok. 1%, z kolei japoński Nikkei znajduje się ok. 0,3% poniżej kreski. Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują kontynuację czwartkowej przeceny. Dziś, oprócz kolejnych doniesień płynących z Bliskiego Wschodu, w centrum uwagi znajdą się miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy, które według wstępnych prognoz powinny być słabsze niż w marcu. Duże zainteresowanie może również wzbudzić raport dotyczący nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan, który w kwietniu znalazł się na najniższym poziomie od 1952 roku.
Patryk Pyka
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.
Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.