We wtorek indeksy na GPW ponownie zabrały się do bicia nowych rekordów. WIG20 zyskał 0,61%, mWIG40 0,10%, a sWIG80 0,09%. Wśród blue chipów z dobrej strony pokazały się spółki energetyczne – akcje PGE zyskały 4,89%, a Tauronu 2,43%. Warto jednak zwrócić uwagę, że pomimo zwyżki WIG20, niemal połowa spółek w tym indeksie zaliczyła przecenę. Wśród taniejących znalazły się m.in. banki. Tymczasem w pozostałej części Starego Kontynentu przez większość sesji indeksy szukały kierunku, co ostatecznie doprowadziło do zamknięcia w pobliżu poziomów neutralnych.
Wiele wskazuje na to, że będzie to drugi rok z rzędu, w którym sWIG80 osiągnie gorszą stopę zwrotu niż WIG20. W XXI wieku nie zdarzyło się, by negatywna passa trzeciej linii spółek trwała dłużej. To jednak „tylko” albo „aż” statystyka. Patrząc od strony fundamentalnej, relacja ceny do wartości księgowej sWIG80 względem WIG20 wyraźnie odwróciła się w ostatnim czasie. Jesienią 2024 r. sWIG80 był pod tym względem wyceniany ponad 30 proc. wyżej niż WIG20, podczas gdy obecnie jest około 20 proc. tańszy. To już istotne dyskonto na tle historycznym. Oczywiście nie oznacza to, że małe spółki muszą natychmiast rozpocząć nadrabianie zaległości, ponieważ w przeszłości dyskonto schodziło jeszcze niżej, ale niewątpliwie poprawia to relację potencjalnego zysku do ryzyka.
Tymczasem na Wall Street obserwowaliśmy kolejny dzień ograniczonej przeceny. Indeks S&P 500 na zamknięciu sesji stracił 0,32%, z kolei Nasdaq 0,60%. Inwestorzy wyczekują ważnego raportu o lipcowej inflacji CPI, który poznamy dziś w godzinach popołudniowych. Co ciekawe, pomimo lipcowego odbicia cen ropy naftowej i paliw inflacja za oceanem miała nieznacznie obniżyć się do 3,4% r/r z 3,5% r/r w czerwcu. Każdy odczyt poniżej tego poziomu będzie traktowany w kategoriach sporej niespodzianki, która mogłaby wywrzeć dalszą presję na dolara i pomóc giełdowym indeksom.
Wtorek nie przyniósł w dalszym ciągu żadnych rozstrzygnięć w kwestii otwarcia cieśniny Ormuz. Bardzo ciekawym wątkiem w całej sprawie była z kolei wypowiedź ministra energii USA, który stwierdził, że w ostatnim tygodniu przez cieśninę przepływało średnio ok. 9 mln baryłek ropy dziennie. Było to możliwe w ramach skoordynowanych akcji eskortowych organizowanych przez marynarkę wojenną USA. Dane te oczywiście nie znajdują potwierdzenia w oficjalnych statystykach, co można jednak tłumaczyć tym, że tego typu przeprawy odbywają się najczęściej pod osłoną nocy i przy wyłączonych transponderach.
W momencie pisania komentarza obserwujemy poprawę nastrojów na giełdzie koreańskiej, gdzie KOSPI zyskuje prawie 4%. Pokaźną zwyżkę notuje również japoński Nikkei, który rośnie o ok. 0,7%. Po drugiej stronie rynku znajdują się z kolei Hang Seng oraz Sensex, które świecą na czerwono. Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują otwarcie delikatnie poniżej kreski. Początek sesji zapewne nie będzie należał do najbardziej emocjonujących – na więcej wrażeń będziemy musieli poczekać do 14:30, czyli momentu publikacji wspomnianych wcześniej danych o inflacji w USA.
Patryk Pyka
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.
Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.