Powrót do strony głównej

We wtorek nastroje na GPW wpisały się w globalny trend „risk off”. Podobnie jak w poniedziałek, główne indeksy zaliczyły przecenę – WIG20 stracił 0,41%, mWIG40 0,86%, z kolei sWIG80 0,50%. Wśród blue chipów najsłabiej wypadły akcje KGHM, które w ślad za spadkami cen miedzi potaniały o prawie 5%. Po drugiej stronie rynku znalazł się z kolei Orlen, któremu nie przeszkadzała kontynuacja spadków na rynku ropy naftowej – akcje polskiego giganta paliwowego podrożały o 1,21%. Co ciekawe, liczba spółek zniżkujących i zyskujących w indeksie WIG20 była równa.

Gorsze nastroje utrzymały się również za oceanem. Patrząc na spadek indeksu S&P 500 o 1,44%, można odnieść wrażenie, że mieliśmy do czynienia z szeroką wyprzedażą. Nic bardziej mylnego – we wtorek większość spółek na amerykańskim rynku akcji drożała, a za spadek głównego indeksu odpowiadał przede wszystkim sektor technologiczny. Wtorkowe doniesienia medialne, według których koreański gigant SK Hynix zamierza spowolnić rozbudowę mocy produkcyjnych nowoczesnych pamięci wykorzystywanych w sztucznej inteligencji na rzecz standardowych rozwiązań, wpisały się w narastającą narrację o przegrzaniu sektora półprzewodników. Informacja ta wywołała obawy, że popyt na pamięci i technologie związane z budową centrów danych może powoli zbliżać się do punktu krytycznego.

W konsekwencji na Wall Street najmocniej przeceniły się takie spółki jak Micron (-13,18%), Sandisk (-13,64%) czy Marvell Technology (-9,36%). Warto zaznaczyć, że pierwsza z wymienionych spółek opublikuje dziś po sesji kwartalne wyniki, które mogą dostarczyć istotnych informacji o aktualnym popycie na pamięci oraz perspektywach cenowych w sektorze półprzewodników.

Presja spadkowa utrzymuje się również na rynku metali szlachetnych. W momencie pisania komentarza cena złota zbliża się do dołka wyznaczonego w pierwszej połowie czerwca. Do grona banków inwestycyjnych obniżających prognozy ceny kruszcu na koniec roku dołączył wczoraj Deutsche Bank, który obecnie oczekuje poziomu 4800 USD za uncję. Podobnie jak analitycy Goldman Sachs, którzy wcześniej obniżyli swoją prognozę do 4900 USD za uncję, wskazuje on na jastrzębi wydźwięk ostatniej konferencji po posiedzeniu Fed.

Nie jest dla nas zaskoczeniem, że przy inflacji w USA sięgającej 4% nowy szef Fed podkreślił konieczność prowadzenia polityki monetarnej ukierunkowanej na stabilność cen. Wypowiedź idąca w innym kierunku mogłaby zdestabilizować rynek i doprowadzić do gwałtownego wzrostu rentowności na długim końcu krzywej rentowności. Nie spodziewamy się, aby Fed zdecydował się w tym roku na zacieśnianie polityki monetarnej, czemu sprzyja perspektywa spadku inflacji na fali przeceny surowców energetycznych. Uważamy, że „łatwa i przyjemna” hossa na złocie zakończyła się w styczniu. Nie oznacza to jednak, że trend wzrostowy definitywnie dobiegł końca.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.