Poniedziałkowa sesja na GPW zakończyła się pokaźnym wzrostem najważniejszych indeksów — WIG20 zyskał 1,83%, a mWIG40 0,83%. W tyle pozostał jedynie indeks małych spółek sWIG80, który na zamknięciu stracił kosmetyczne 0,02%. Chciałoby się powiedzieć, że GPW wstrzeliła się w korzystne „okno czasowe”, podczas którego szeroki rynek podjął grę pod deeskalację napięć na Bliskim Wschodzie. Tym razem powodem chwilowego odprężenia były doniesienia medialne wskazujące na rzekomą propozycję Stanów Zjednoczonych dotyczącą tymczasowego zawieszenia sankcji na irańską ropę. Informacja ta ostatecznie nie znalazła potwierdzenia w faktach, niemniej jednak pozwoliła „podciągnąć” notowania europejskich indeksów w ostatniej fazie sesji.
Na to nie dali się już nabrać inwestorzy za oceanem. Amerykańskie indeksy wprawdzie rozpoczęły notowania od zwyżek, ale bardzo szybko poddały się tendencji spadkowej. Ostatecznie S&P 500 stracił 0,07%, a technologiczny Nasdaq 0,45%. Co ciekawe, większość spółek w indeksie S&P 500 zakończyła poniedziałkową sesję na plusie, co potwierdza trwającą od kilku dni rotację kapitału inwestorów realizujących zyski na spółkach technologicznych. Sprzyjają temu również wysokie rentowności na rynku długu — w poniedziałek rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich wspięła się jeszcze wyżej, przekraczając poziom 4,6%.
Doniesienia płynące z Bliskiego Wschodu są w ostatnim czasie bardzo niejednoznaczne. Z jednej strony obie strony konfliktu potwierdzają chęć do negocjacji, z drugiej jednak nie wykazują gotowości do ustępstw. W jednej z wczorajszych wypowiedzi prezydent Trump stwierdził, że nie jest otwarty na ustępstwa wobec Teheranu. Amerykański prezydent dodatkowo „podgrzał temperaturę”, oświadczając pod koniec dnia, że na prośbę przywódców kilku państw regionu odwołał planowany na wtorek atak na Iran.
W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich obserwujemy mieszane nastroje. Możemy znaleźć indeksy, które radzą sobie całkiem dobrze — Hang Seng zyskuje ok. 0,2%, a indyjski Sensex ok. 0,5%. Nie brakuje przy tym również indeksów poddających się przecenie — wśród nich znajduje się m.in. koreański KOSPI, który traci ponad 3%. Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują neutralne otwarcie. Wiele wskazuje na to, że europejskie indeksy będą dziś musiały oddać „bonus”, który zyskały w ostatniej fazie wczorajszych notowań (dotyczy to również rynku polskiego). Nie spodziewamy się większych zmian na Wall Street — inwestorzy szykują się powoli na raport Nvidii, zatem najciekawsza faza tygodnia dopiero przed nami.
Patryk Pyka
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.
Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.