Powrót do strony głównej

Piątkowa sesja nie zapowiadała się rano najlepiej i faktycznie nawet pomimo odbicia w końcowej fazie handlu wszystkie główne indeksy poza FTSE100 (+0,13%) zamykały dzień na minusach. DAX spadł o 0,67%, a najsłabsze CAC40 nawet o 1,12%. Co najmniej tak samo słabo wyglądała GPW, gdzie WIG20 stracił 0,87, mniej więcej tyle co sWIG80 (-0,84%), ale mWIG40 osunął się aż o 2,54%. Z pominięciem ING i Kętów wyprzedawana była cała „waga ciężka” indeksu średnich spółek – Intercars (-5,84%), Kruk (-3,15%), Budimex (-5,52%) i pozostałe banki. mBank przeceniał się o 4,50%, Millenium o 4,30%, a Alior o 4,22%. Choć sektor był słaby także w WIG20, tam częściowo równoważyły to CD Projekt (+2,72%), Allegro (+1,79%) i PGNiG (+2,56%).

Pod presją znajdował się też rynek amerykański, a wzmagał ją zapewne pesymizm związany z faktem, że „piątki trzech wiedźm” bywają często spadkowymi sesjami nawet w czasie wyraźnej hossy. Finalny bilans dnia, czyli przecenę S&P500 o 1,03%, a NASDAQ o zaledwie 0,07%, można byłoby nawet uznać za niewielki wymiar kary, ale zachowanie sektora technologicznego budzi pewną nieufność. Na minusach dzień kończyły spółki FAAMG, a relatywna siła NASDAQ to efekt bardzo silnego odbicia w segmencie ultrawzrostowym – ARK Innovation odbiło 5,80% po raporcie JP Morgan sugerującym nadchodzący short-squeeze w tej części rynku, gdzie Tesla, Teladoc, Zoom czy sam wspomniany ETF zaliczają się do bardzo popularnych pozycji w krótkiej sprzedaży. Całość, w połączeniu z weekendową ofensywą medialną Cathie Wood (CEO funduszu), która stwierdziła m.in. że spółki innowacyjne znajdują się po tegorocznej wyprzedaży w terytorium „głębokiej wartości”, wygląda na skoordynowaną akcję, której celem miałoby być zatrzymanie olbrzymich ostatnio spadków.

Największa inwestycyjna gwiazda ubiegłego roku porusza w swoim liście wiele ważnych dla inwestorów tematów, pisząc m.in. że najsilniejsze sektory w 2021 r. to często te, które stoją przed najpoważniejszym obecnie ryzykiem zdmuchnięcia przez wiatr innowacji (finanse, energetyka), a spowalniająca w ciągu najbliższych 3-6 miesięcy konsumpcja może pozostawić wiele firm z nadmiernymi zapasami w takim samym horyzoncie (na panikę ich gromadzenia zwracał ostatnio uwagę m.in. Goldman Sachs). Pisze także, że w ciągu pół roku mają pojawić się obawy o kolejną recesję, nasilane trudną sytuacją w Chinach. Czy faktycznie okaże się, że takie otoczenie będzie korzystne dla spektrum jej inwestycji, będzie zapewne zależało od głównej jej tezy – wystąpienia zaskakującego spadku inflacji w przyszłym roku.

Do dużej części tych deklaracji, które można określić jako „position talking”, czyli obronę własnego stylu inwestowania, mamy spory dystans, trudno też znaleźć nam wskaźniki, które wskazują, że spółki innowacyjne nie były tak wyprzedane od grudnia 2018 r. (take stwierdzenie również padło), ale na pewno mogą one okazać się ciekawą opcją inwestycyjną na przyszły rok, szczególnie, gdyby obecnie pogłębiły spadki, a inflacja faktycznie zaczęłaby spadać od 2Q2022.
Pomimo siły piątkowego odbicia ryzykowanie jest jednak zakładać punkt zwrotny już teraz – segment ma nadzwyczaj wysoką betę. Tymczasem główne giełdy azjatyckie notują w poniedziałek nawet dwuprocentowe spadki (Tokio, Hong Kong). Kontrakty futures nie pozostawiają niestety złudzeń, że szanse na jakikolwiek spóźniony „rajd św. Mikołaja” stają się niewielkie, zamiast tego Europie na starcie handlu grozi przecena w porównywalnej skali. Liczby nowych przypadków COVID w Wielkiej Brytanii budzą nerwowość nawet pomimo wciąż bardzo prawdopodobnej niskiej zjadliwości omikrona, a niektóre kraje rozważają restrykcje. O lockdownie zadecydowała Holandia. Do tego tydzień okaże się zapewne bardzo trudny na europejskim rynku energii, uderzenie zimy zbiega się z niewielkim wiatrem i awariami elektrowni atomowych we Francji. Rosja poinformowała, że zamierza utrzymać ograniczony przesył gazu głównym rurociągiem po ograniczeniu dostaw w weekend.

Amerykanie mają własny problem – senator Joe Manchin porzucił w weekend Partię Demokratyczną, stawiając przyszłośc wymęczonego po miesiącach negocjacji dwubilionowego pakietu fiskalnego pod znakiem zapytania. Obecna administracja traci tym samym większość w wyższej izbie Kongresu w tradycyjnie bardzo słabym dla rynków drugim roku prezydentury. Może to w dużym stopniu sparaliżować jej dalsze plany legislacyjne.

 

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.