Powrót do strony głównej

Pomimo początku sesji lekko pod kreską większość rynków europejskich zdołała w środę wypracować niewielkie plusy – w przypadku DAX były one naprawdę symboliczne (0,05%), najsilniejszy spośród głównych indeksów FTSE MiB wzrósł o 0,94%.W USA NASDAQ spadł o 0,05%, ale S&P500 zyskało 0,37%. Oznacza to, że pomimo niemal nieustannych rewizji globalnego wzrostu w dół w ostatnim czasie, Wall Street jest już naprawdę blisko historycznych szczytów. Potencjał do dalszych wzrostów w tym momencie wydaje nam się jednak niewielki – wskaźnik GDPNow oddziału Fed w Atlancie sugeruje, że już w 3Q2021 wzrost w USA może znaleźć się na poziomie 0,5% k/k saar. Nawet biorąc pod uwagę, że często dochodzi na nim do przereagowania przy zmianie trendów, prognoza Nowcast Bloomberga to 1,5 k/k saar oraz 1,1 k/k saar w 4Q2021. Dynamika PKB w Chinach w końcówce roku może wyhamować do około 4% r/r nawet zakładając, że sprawa Evergrande nie będzie miała ciągu dalszego, a władze w Pekinie rozbroją tykającą bombę na rynku nieruchomości. Nawet solidna w ciągu poprzednich miesięcy Europa (wzrost zapewne powyżej 2% k/k) zaczyna wyraźnie hamować. Analogicznie wyglądają prognozy dla tych rynków wschodzących (przede wszystkim Indii), które bardzo wyróżniały się w ostatnim czasie. Przypomina nam to niestety pod wieloma względami sytuację w 4Q2018, gdy rynek amerykański bardzo długo opierał się coraz słabszym prognozom PKB (oraz oczekiwaniom zacieśnienia polityki monetarnej), by następnie gwałtownie się skorygować. Warto zaznaczyć także, że wysoka inflacja sprawia, że polityka monetarna do końca roku zostanie zacieśniona także zapewne w wielu innych ważnych państwach, m.in. Wielkiej Brytanii, Rosji, Brazylii czy Meksyku.

WIG20 spadł wczoraj o 0,18%, sWIG80 o 0,05%, a mWIG40 wzrósł o 0,06%. Wprawdzie główny indeks miał oparcie w Orlenie (+1,69%) i KGHM (+1,46%), ale presja na korektę wydaje się narastać i trudno w tym momencie spodziewać się ataku na 2500 pkt. bez wyraźnego impulsu – w listopadzie mogłaby być nim kolejna podwyżka stóp procentowych, podtrzymująca nadzieję na duży wzrost zysków banków w kolejnych kwartałach. Wczoraj wciąż świetnie zachowywali się przedstawiciele sektora w mWIGu (ING i Alior), ale po zmianach w zarządzie wyraźnie wyhamowuje najważniejsze PKO.

Rynki azjatyckie dziś spadają, kontrakty futures sugerują negatywne otwarcie. Poza tygodniowymi danymi z rynku pracy brakuje ciekawych publikacji makroekonomicznych, znacznie bardziej interesująca będzie od tej strony sesja jutrzejsza, gdy poznamy PMI dla USA i głównych rynków UE. Przyszłość rynku akcji, przynajmniej w krótkim terminie, zostanie jednak zdeterminowana w przyszłym tygodniu, najważniejszym z perspektywy obecnego sezonu wynikowego. To jego dobry start w USA był kluczowy dla ostatniej poprawy sentymentu.

 

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.