Powrót do strony głównej

Zgodnie z porannymi wskazaniami kontraktów futures, czwartkowa sesja całkowicie wymazała środowe spadki w Europie. Główne indeksy zyskiwały od 1,51% (FTSE MiB) do 2,14% (IBEX), nadrabiając większość dystansu, który zbudował się do USA w związku z informacjami o porozumieniu ws. podwyższenia limitu długu. W amerykańskim Senacie faktycznie przegłosowano wczoraj ustawę podnoszącą limit zadłużenia o 480 mld USD, które powinny z nawiązką wystarczyć, by rząd mógł finansować wydatki do grudnia.

Warszawska giełda także notowała zwyżki, choć wyraźnie mniejsze – WIG20 zyskał 0,43%, mWIG40 0,53%, a sWIG80 1,39%. Bilans tego tygodnia wciąż pozostaje jednak rewelacyjny na tle świata. Jedyną większą ujemną kontrybucję do głównego indeksu wnosiło wczoraj LPP, kontynuujące ruch korekcyjny po konferencji wynikowej. Na drugim biegunie WIG20 znalazł się KGHM (+3,56%), odreagowujący wraz z miedzią wcześniejsze spadki. Wśród średnich spółek dzień należał do Mabionu, drożejącego o 18,14% bez jasnego powodu. W trzecim szeregu silnie drożały MCI (+8,89%), Cognor (+7,38%) i Trakcja (+7,28%), a największą dodatnią kontrybucję wniosło BNP (+4,44%).

S&P500 odbiło o kolejne 0,83%, a NASDAQ o 1,05%. W naszej opinii wyczerpuje to potencjał dalszych wzrostów pod chwilowe zażegnanie problemów budżetowych. Dzisiejsza sesja może mieć naszym zdaniem charakter spadkowy, choć giełdy w Azji rosną, a notowania kontraktów futures znajdują się w okolicy poziomów neutralnych. Właściwie każdy scenariusz dotyczący danych z rynku pracy mógłby stać się pretekstem do korekty. Oficjalny konsensus mówi o wzroście zatrudnienia we wrześniu o 490 tys. (vs. 235 tys. w sierpniu). Większość analityków spodziewa się także wyraźnej rewizji w górę liczb za poprzedni miesiąc (efekt sezonowego opóźnienia w zbieraniu informacji z przedsiębiorstw). Zakładamy, że statystyki BLS mogą okazać się lepsze od oczekiwań, czemu powinno sprzyjać wygasanie efektu delty widoczne w raporcie ADP. Oznacza to jednak prawdopodobnie dalszy ruch rentowności w górę i niemal pewność co do rozpoczęcia taperingu w listopadzie. Problem w tym, że gorsze od konsensusu liczby wcale nie zatrzymają naszym zdaniem FOMC, więc nawet jeśli pojawiłby się efekt wzrostu wycen długu i delikatnej rewizji oczekiwań co do działań Fed w końcówce roku, byłby zapewne chwilowy. Dane musiałyby być naprawdę katastrofalne, by opóźnić zacieśnienie polityki monetarnej – jak twierdzi Anna Wong, ekonomistka Bloomberga, nawet połowa spodziewanego wzrostu wystarczy, by Fed pozostał przy swoich planach.

 

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.