Wbrew niepokojącym sygnałom, które pojawiły się w czwartek, końcówka tygodnia okazała się udana dla globalnych rynków akcji. Skorzystał na tym także WIG20, który zyskał 0,74%. Chętnych do kupowania zabrakło jednak w drugiej linii spółek, gdzie mWIG40 stracił 0,22%. Delikatną zwyżkę o 0,25% zaliczył z kolei sWIG80. W gronie polskich blue chipów sesję na plusie zakończyło piętnaście spółek, a na ich czele znalazł się CD Projekt ze wzrostem o 2,08%. Łączne obroty GPW, podobnie jak w czwartek, były wysokie i przekroczyły 3,5 mld zł.
Najważniejszą informacją, na którą czekali inwestorzy od kilku dni, był sierpniowy odczyt amerykańskiej inflacji CPI. Ten okazał się zgodny z prognozami – w poprzednim miesiącu inflacja CPI za oceanem utrzymała się na poziomie 3,4% r/r, z kolei inflacja bazowa spadła z 2,5% r/r do 2,4% r/r. Amerykańska inflacja bazowa wciąż utrzymuje się w trendzie spadkowym i jest niższa niż przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. Odczyt zgodny z oczekiwaniami to jednak zbyt mało, by rynek mógł zrezygnować z oczekiwań na środową podwyżkę stopy Fed. Obecnie rynek terminowy wycenia prawdopodobieństwo takiego ruchu na 86%. Wiele wskazuje na to, że Fed ulegnie oczekiwaniom rynkowym przede wszystkim ze względu na potrzebę ustabilizowania rentowności obligacji długoterminowych.
Pomimo to piątkowa sesja na Wall Street należała do byków. Indeks S&P 500 zyskał 0,86%, z kolei technologiczny Nasdaq 0,96%. Odporność rynku akcji na stres pojawiający się na rynku długu może wydawać się zadziwiająca. Pomimo tego, że rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich dotarła już niemal do poziomu 5%, od ponad miesiąca indeks S&P 500 nie zaliczył dziennej przeceny wyższej niż 1%. Najwyraźniej inwestorzy żyją w głębokim przekonaniu, że potencjalna podwyżka Fed będzie miała charakter dostosowawczy i nie otworzy cyklu. W tym kontekście bardzo ważna będzie środowa konferencja Kevina Warsha, na której rynek będzie doszukiwać się dalszych wskazówek, o ile decyzja o podwyżce zostanie ostatecznie przez FOMC przegłosowana.
Stres za to udziela się na rynku ropy naftowej. Uderzenie w saudyjski rurociąg Wschód-Zachód i tymczasowe jego wyłączenie jest naszym zdaniem najpoważniejszym incydentem o charakterze podażowym od wielu tygodni. Przez rurociąg Arabia Saudyjska pompowała 5–7 mln brk ropy dziennie, z czego ok. 5 mln brk wysyłała na eksport. Należy zwrócić uwagę, że zapasy w porcie Yanbu wystarczą na zachowanie ciągłości eksportowej przez około tydzień. Jeśli w międzyczasie nie dojdzie do naprawy magistrali, może być to kolejny argument do podbicia ceny ropy Brent w okolice 120 USD/brk. Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy incydent, w którym rurociąg został uszkodzony – z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w kwietniu. Saudi Aramco uporało się wówczas z naprawą w 2–3 dni.
W momencie pisania komentarza wydźwięk sesji azjatyckiej pozostaje mieszany. Hang Seng zyskuje ok. 0,2%, jednak tracą indeksy znane ze swojej szczególnej zmienności. Ponad 2,5% traci koreański Kospi, z kolei japoński Nikkei zniżkuje o ok. 1%. Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują jednak otwarcie sesji na lekkim plusie.
Patryk Pyka
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.
Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.