Piątek był kolejnym dniem, w którym inicjatywę na GPW przejęły niedźwiedzie. WIG20 stracił na zamknięciu notowań 0,73%, mWIG40 0,25%, a sWIG80 0,49%. Obroty na szerokim rynku wyniosły prawie 2 mld zł, przy czym 1,7 mld zł przypadło na spółki z WIG20. W gronie polskich blue chipów podrożały akcje zaledwie czterech spółek. Spośród nich najwyższą stopę zwrotu wypracowały Kęty, których opublikowane szacunki wyników za II kwartał spotkały się z bardzo pozytywną reakcją inwestorów. Po drugiej stronie rynku znalazły się natomiast akcje Modivo, które potaniały o 3,60% w reakcji na obniżenie ceny docelowej w rekomendacji DM PKO BP.
Na Wall Street indeks S&P 500 zakończył piątą sesję z rzędu na minusie, tracąc symboliczne 0,05%. Znacznie większa skala przeceny dotknęła technologiczny Nasdaq, który spadł o 1,09%. Opublikowany w środę po sesji bardzo dobry raport Microna wystarczył bykom jako paliwo jedynie na czwartkową sesję. W ostatnich dniach coraz większe znaczenie zaczął odgrywać kontekst podwyżek cen produktów Apple i Microsoftu, wynikających ze wzrostu cen na rynku półprzewodników. Trudno nie zauważyć coraz wyraźniej przebijającej się narracji, zgodnie z którą rosnące koszty związane z infrastrukturą AI mogą w pewnym momencie spowolnić inwestycje w ten sektor.
W piątek dodatkowym obciążeniem dla całego segmentu spółek związanych z AI były doniesienia „The New York Times” sugerujące, że OpenAI może przesunąć debiut na Wall Street na 2027 rok. Za odłożeniem oferty publicznej mają opowiadać się banki inwestycyjne doradzające spółce przy IPO. Wśród głównych powodów wymienia się ostatni wzrost zmienności spółek z szeroko pojętego segmentu AI. Warto wspomnieć, że z początkiem czerwca OpenAI złożyło do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd projekt prospektu emisyjnego, podczas gdy debiut pierwotnie planowano na koniec III kwartału.
Tymczasem na Bliskim Wschodzie podczas weekendu ponownie doszło do niepokojącego wzrostu napięcia na linii USA–Iran. Po wcześniejszym incydencie w cieśninie Ormuz (trafienie pociskiem statku komercyjnego przez IRGC, który przepływał poza wyznaczoną trasą), siły zbrojne USA odpowiedziały uderzeniem na cele wojskowe Iranu. Tym samym obie strony wysunęły wzajemne oskarżenia o naruszenie porozumienia zawartego tydzień wcześniej. Weekendowa wymiana ciosów jak dotąd nie znalazła kontynuacji. Zwracamy jednak uwagę, że tego typu incydenty będą najprawdopodobniej nieodłącznym elementem „krajobrazu Bliskiego Wschodu” w najbliższych tygodniach i miesiącach. Dlatego spadek cen ropy naftowej do poziomów sprzed wybuchu wojny uważamy za zbyt silną reakcję.
W momencie pisania komentarza nastroje na giełdach azjatyckich pozostają mieszane – około 2% zyskuje silnie wyprzedany w tym roku Hang Seng, z kolei dotychczasowi liderzy wzrostów, czyli KOSPI i Nikkei, tracą odpowiednio około 2% i 1%. Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują otwarcie na lekkich plusach. Tego samego spodziewamy się po słabszym tygodniu także na GPW.
Patryk Pyka
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.
Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.