Powrót do strony głównej

Przeciągająca się wojna na Bliskim Wschodzie wprowadza na rynek coraz więcej nerwowości. W piątek obserwowaliśmy na GPW kolejną sesję wyprzedaży. WIG20 stracił ostatecznie 0,87%, mWIG40 2,04%, a sWIG80 0,65%. Warto nadmienić, że piątek był również dniem kwartalnego wygasania kontraktów terminowych. To sprawiło, że obroty na krajowym parkiecie zbliżyły się do 5 mld zł, co było trzecim wynikiem w historii GPW. Warszawskie indeksy nie były odosobnione – przecena utrzymywała się również na pozostałych parkietach europejskich, gdzie przeważały ponad 1,5-procentowe spadki. Na zamknięciu notowań niemiecki DAX stracił 2,01%, z kolei francuski CAC40 zaliczył zniżkę o 1,82%.

Parkietom europejskim nie pomagał jastrzębi wydźwięk czwartkowego posiedzenia EBC. Sprawiło to, że coraz więcej banków inwestycyjnych zmienia swoje prognozy dotyczące tegorocznej ścieżki stóp procentowych w strefie euro – ze stabilizacji na dwie podwyżki. Jako argument wskazuje się głównie fakt, że członkowie EBC, mając wyłącznie mandat dbania o stabilność cen, będą za wszelką cenę dążyć do ograniczenia oczekiwań inflacyjnych. Z teoretycznego punktu widzenia EBC nie powinien reagować na szoki podażowe na rynku surowców energetycznych, jednak świeża historia „spóźnienia” z podwyżkami w 2022 roku może sprawiać, że skłonność decydentów monetarnych do zacieśniania będzie w obecnym otoczeniu podwyższona. Warto jednak zauważyć, że cztery lata temu w momencie szoku podażowego, inflacja w strefie euro wynosiła ok. 6%, czyli – w przeciwieństwie do obecnych realiów – znajdowała się znacząco powyżej celu. W naszym scenariuszu bazowym wciąż podtrzymujemy prognozę stabilizacji stóp procentowych.

Tymczasem na Wall Street indeksy amerykańskie również nie oparły się przecenie – S&P 500 stracił 1,51%, Nasdaq 1,88%, a Dow Jones Industrial Average 0,96%. Był to czwarty z rzędu spadek indeksów za oceanem. Brak oznak realnej deeskalacji uodpornił inwestorów na słowne interwencje Białego Domu, zapewniającego o „szybkim zakończeniu wojny”. Wraz z upływem czasu rosną szkody gospodarcze wynikające z zamknięcia Cieśniny Ormuz. Analitycy Goldman Sachs w ostatnim raporcie ponownie zrewidowali w górę prognozy cen ropy naftowej. W przypadku odmiany Brent spodziewają się, że w 2026 roku średnia cena baryłki wyniesie 85 USD (wobec wcześniejszych 77 USD).

Co ciekawe, największym przegranym ostatnich dni nie są rynki akcji, lecz metale szlachetne. W horyzoncie pięciu dni cena złota spadła o ponad 15%. Tym razem odgrywanie roli „bezpiecznej przystani” przez kruszce jest utrudnione. Wynika to z faktu, że jednym z głównych ryzyk obecnej wojny jest powrót do restrykcyjnej polityki monetarnej banków centralnych. Ponadto warto pamiętać, że w pierwszych tygodniach roku złoto i srebro były jednymi z najbardziej „zatłoczonych” pozycji na rynku. Biorąc pod uwagę skalę ostatniej przeceny, im bliżej poziomu 4000 USD/oz, tym coraz bardziej cena złota staje się w naszych oczach ponownie atrakcyjna. Zwłaszcza, że w obliczu szoku podażowego mamy ograniczoną wiarę w wielki „pivot” banków centralnych.

W momencie pisania komentarza przecena na rynkach azjatyckich pogłębia się. Nie pomaga ogłoszone w trakcie weekendu ultimatum Donalda Trumpa, w którym wezwał on Iran do otwarcia Cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin. Amerykański prezydent zagroził, że w przeciwnym razie zaatakuje irańskie elektrownie. Hang Seng traci prawie 4%, Nikkei nieco ponad 3%, a koreański KOSPI aż 6,5%. Trudny początek zapowiada się również na sesji europejskiej – kontrakty terminowe sugerują otwarcie z ujemną luką rzędu 1,5–2%. Wiele wskazuje na to, że podobny los czeka GPW.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.