Powrót do strony głównej

Wtorkowa sesja na GPW przebiegała w bardzo dobrych nastrojach, pomimo rosnących cen ropy naftowej. Biorąc pod uwagę zależności obserwowane od rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie, fala optymizmu w takich okolicznościach mogła zaskoczyć niejednego inwestora. Kluczową rolę na warszawskim parkiecie odegrał sektor energetyczny – ryzyko kryzysu energetycznego wywołuje uzasadnione reakcje polityczne w Europie. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na słowa Donalda Tuska, wskazujące na dążenie do zmian w systemie ETS oraz Ursuli von der Leyen, która również w ostatnim czasie sugerowała zmiany na rynku uprawnień CO2. W konsekwencji kursy takich spółek jak PGE czy Tauron wystrzeliły wczoraj o ponad 10%. Ostatecznie WIG20 zakończył notowania wzrostem o 2,05%, z kolei mWIG40 zyskał 3,13%. Najsłabiej wypadła trzecia linia spółek – sWIG80 wzrósł o 0,83%.

Należy jednak zwrócić uwagę, że solidnie zachowywały się również inne parkiety na Starym Kontynencie. Niemiecki DAX zyskał na zamknięciu wtorkowej sesji 0,71%, a francuski CAC40 0,49%. Tymczasem za oceanem indeks S&P 500 zyskał ostatecznie 0,25%, a Nasdaq 0,51%. Warto przy tym zauważyć, że po raz pierwszy od wybuchu wojny amerykański parkiet zaliczył dwie sesje wzrostowe z rzędu. Rynek wciąż żyje nadziejami na szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wczoraj inwestorzy mogli chwilowo oprzeć swój optymizm na deklaracjach Kevina Hassetta, który w wywiadzie dla CNBC wskazał, że pojedyncze tankowce zaczynają przepływać przez Cieśninę Ormuz, a „operacja specjalna” zmierza ku końcowi. Póki co nie widać jednak oznak deeskalacji – wczoraj strona irańska potwierdziła śmierć w izraelskich nalotach Alego Laridżaniego, który stał na czele Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Iranu i był odpowiedzialny za politykę nuklearną tego kraju.

Od początku marca nastroje inwestorów uległy wyraźnemu pogorszeniu. Dwa pierwsze miesiące 2026 roku przebiegały pod znakiem bardzo „byczych” oczekiwań, natomiast konflikt na Bliskim Wschodzie znacząco ograniczył zapędy kupujących. Marcowy odczyt wskaźnika nastrojów rynkowych Bank of America spadł do najniższego poziomu od sześciu miesięcy. Jednocześnie znacząco wzrósł udział gotówki w portfelach zarządzających, osiągając poziom 4,3%. Głównym źródłem obaw, oprócz konfliktu w Iranie, pozostaje niestabilność na rynku kredytów prywatnych. Już ósmy miesiąc z rzędu respondenci wskazują ten segment jako potencjalne źródło systemowego kryzysu. Pierwsze szersze efekty tego zjawiska widoczne są na amerykańskim rynku obligacji high yield, gdzie spready kredytowe odbiły od bardzo niskich poziomów i wzrosły w ostatnich tygodniach o ok. 0,5 pkt proc.

W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich utrzymuje się optymizm. Hang Seng zyskuje ok. 0,8%, japoński Nikkei ponad 2,5%, z kolei koreański KOSPI prawie 5%. Na solidne otwarcie wskazują kontrakty terminowe na indeksy europejskie. Dziś zapewne na moment uwaga inwestorów zostanie przekierowana z Bliskiego Wschodu na konferencję po posiedzeniu Fed. Prawdopodobieństwo dokonania zmian w parametrach polityki monetarnej jest w obecnych okolicznościach niemal zerowe – kluczowe będą jednak słowa Powella, który zmierzy się z pytaniami, jak obecny kryzys może wpłynąć na przyszłą ścieżkę decyzyjną Fed.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.