Powrót do strony głównej

W poniedziałek w USA kalendarium było puste, więc szukano na zewnątrz gospodarki pretekstów do pokierowania indeksami. Jakiś (nie za duży) wpływ mogło być to, że raport specjalnego prokuratora Roberta Muellera uznawał, że prezydent Trump i jego otoczenie nie spikowali podczas kampanii wyborczej z Rosją. Jego zwolennicy byli zachwyceni, a przeciwnicy zniesmaczeni i raport (jego krótkie streszczenie) oprotestowali.

W Europie nadal obserwowano rozwoju sytuacji w Wlk. Brytanii. Podczas weekendu agencje informacyjne donosiły, że premier May namawiana jest do złożenia urzędu (wygrała wotum zaufania, więc przez rok odwołać jej nie można). Jeśli prawdą jest, że istnieje pomysł zgodnie z którym dymisja May będzie ceną za przyjęcie umowy z UE to należało się liczyć z nagłą zmianą nastrojów. Na razie jednak trwają przepychanki parlamentarne. Ciąg dalszy w środę, kiedy parlament będzie głosował (jedynie doradczo) różne wersje wyjścia z tego bałaganu.

Sesja na Wall Street rozpoczęła się praktycznie neutralnie (niewielkimi zwyżkami indeksów), które szybo zamieniły się na małe spadki. Potem na rynku panowały zmienne nastroje, a indeksy krążyły wokół poziomu neutralnego. Na 90 minut przed końcem sesji indeks S&P 500 przetestował sesyjne dno i ruszył na północ kończąc dzień neutralnie. Jak widać, pognębić obóz byków będzie bardzo trudno.

GPW rozpoczęła poniedziałkową sesję podobnie jak rozpoczęły ją inne giełdy europejskie – indeksy spadały, ale skala spadków była jeszcze mniejsza niż na innych giełdach – były kosmetyczne. Po publikacji indeksu Ifo w Niemczech WIG20 wrócił do linii poziomu neutralnego (podobnie jak inne indeksy europejskie) i szybko spod niego zawrócił.

Zapanował marazm połączony z osuwaniem się indeksów. Tym razem najsłabszy był mWIG40. Początek sesji w USA pogorszył sytuację, ale końcówka był mocniejsza, bo w USA indeksy odrabiały straty. WIG20 zachował się podobnie jak inne indeksy europejskie, bo stracił niewiele (0,27%), ale mWIG40 zanurkował tracąc 1,73% i generując wstępny sygnał sprzedaży.

Nie bardzo wiadomo, co ma dzisiaj pokierować indeksami. Zakończenie sesji w USA nie dało żadnego wskazania, sprawa Brexitu nadal jest bez rozstrzygnięcia (i długo zapewne będzie). Zanosi się na kolejną nudną sesję z końcówką zdominowaną przez zachowanie Wall Street.

 

Piotr Kuczyński

Główny Analityk

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marketwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.