Powrót do strony głównej

W USA w poniedziałek publikacja raportu kwartalnego Citigroup rozpoczęła symbolicznie sezon publikacji raportów kwartalnych przez amerykańskie spółki. Pisałem ostatnio, że oczekiwania są tak mocno obniżone, że niewiele będzie trzeba, żeby zadowolić inwestorów. Praktycznie tak było w przypadku Citigroup – zysk był nieco lepszy od oczekiwań, ale przychody mniejsze. Wystarczył jednak ten nieco większy zysk, żeby cena akcji wzrosła ponad cztery procent.

Negatywnie na zachowanie inwestorów wpływać mogło to, że publikowane w nocy dane o chińskim handlu zagranicznym pokazały duży spadek (największy od dwóch lat) eksportu i importu. Poza tym już we wtorek odbędzie się w Izbie Gmin glosowanie w sprawie Brexitu. Jednak nawet w Europie nie widać było chęci do przeceny akcji. Oszem, indeksy nieco straciły, ale nie było to nic dramatycznego. Najwyraźniej inwestorzy ciągle nie wierzą w „twardy” Brexit.

Wall Street rozpoczęła sesję od jednoprocentowych spadków indeksów. Jednak prawie natychmiast skala spadków (jak zwykle ostatnio) zaczęła się zmniejszać. Ani słabe dane publikowane w Chinach, ani czekanie na głosowanie w sprawie Brexitu nie było w stanie doprowadzić do prawdziwej przeceny.

Indeksy straciły co prawda (S&P 500 0,53%, a NASDAQ 0,94%), ale to był według mnie prawdziwy sukces byków. Tym bardziej, że już we wtorek rano kontrakty na amerykańskie indeksy mocno rosły (Chiny będą zwiększały cięcia podatkowe pomagając gospodarce).

GPW w poniedziałek rano znowu zdawała się pokazywać, że to, co dzieje się na innych giełdach nie jest (chwilowo) żadną wskazówką dla graczy na polskim rynku akcji. Indeksy na innych giełdach na rozpoczęciu sesji spadały, a u nas co prawda indeksy też się osunęły, ale były to zniżki symboliczne.

Jednak przed południem indeksy w Europie zaczęły się powoli osuwać, co szkodziło GPW. Dopiero podczas pobudki w USA, kiedy indeksy na innych europejskich giełdach zaczęły się podnosić, również u nas dał się zaobserwować taki, trend. Dzięki temu WIG20 stracił jedynie 0,32%. Nieco gorszy był mWIG40 (-0,71%), ale na obu wykresach sygnały kupna nie zniknęły.

Dzisiaj powinno się odbyć w Izbie Gmin glosowanie w sprawie Brexitu, co może mocno wpłynąć na zachowanie rynków. Teoretycznie odrzucenie umowy, a nawet nowe wybory rynki powinny mieć już w cenach, ale panujący w styczniu optymizm zdecydowanie na to nie wskazywał. Scenariuszy może być kilka, a reakcji rynków nie sposób przewidzieć.

Dzisiaj kolejne dwa duże banki amerykańskie (JP Morgan Chase i Wells Fargo) opublikują raporty kwartalne, co może mieć spory wpływ na zachowanie rynku akcji. Dzisiaj też, na godzinę przed zakończeniem sesji w Europie, Mario Draghi, szef ECB wystąpi przed Parlamentem Europejskim omawiając temat raportu rocznego ECB. Gracze mogą jakichś sformułowań użyć do wykreowania ruchów na rynkach.

 

Piotr Kuczyński

Główny Analityk

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marketwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.