Powrót do strony głównej

W piątek Wall Street z założenie powinna już czekać na szczyt G-20 i kolację Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem, które podobno ma wytyczyć kierunki pozwalające stworzyć umowę handlową USA – Chiny. W Europie widać było na giełdach pesymizm – indeksy nieco traciły.

W piątek w USA opublikowany był listopadowy indeks Chicago PMI – wyniósł 66,4 pkt. (oczekiwano spadku z 58,4 na 58 pkt.). Dane nie miały wpływu na zachowanie rynków.

Wall Street rozpoczęła sesję od wzrostu indeksów, ale bardzo szybko wróciły one w okolice poziomu neutralnego. Najpewniej w okolicach tego poziomu sesja by się zakończyła, gdyby nie wypowiedzi zarówno Amerykanów jak i Chińczyków wypowiadających się z nadzieją o zbliżających się rozmowach Donald Trump – Xi Jinping. Ostatnie dwie godziny były sukcesem byków – indeks S&P 500 zyskał 0,81%, a NASDAQ 0,79%.

W Polsce w piątek BIEC opublikował swój Wskaźnik Rynku Pracy. Indeks spadł, a BIEC pisze m.in., że „…mając na względzie ograniczenia strony podażowej w postaci braku efektywnej podaży pracy oraz symptomy nadchodzącego spowolnienia gospodarki – ograniczające popyt na pracę, dalszy spadek bezrobocia może być stosunkowo niewielki.”.

Interesujący był przede wszystkim szczegółowy raport GUS o dynamice PKB w trzecim kwartale. Wstępne dane zaskoczyły skalą zwyżki (5,1% r/r). W tym raporcie szukaliśmy powodów dla tak dużego wzrostu. Tutaj też zaskoczenia nie było. Za wzrost odpowiadała konsumpcja i inwestycje publiczne (wybory samorządowe?). Inwestycje prywatne i zagraniczne nadal są na niskim poziomie.

GUS opublikował też wstępne dane o inflacji CPI – wzrosła ona o 1,2% r/r (oczekiwano 1,5%). Tutaj jest widoczne zaskoczenie, ale można z dużą pewnością założyć, że w przyszłym roku niska inflacja zniknie.

W piątek GPW ukarała obóz byków, który sztucznie podciągnął indeks WIG20 podczas czwartkowego fixingu, spadkowym początkiem sesji. Chodziło jednak nie tylko o „ukaranie”, ale i o to, że spadały indeksy na innych giełdach. Nic dziwnego, że WIG20 tracił mocniej niż te inne, zagraniczne indeksy.

Po okresie konsolidacji, podczas pobudki w USA, WIG20 zaczął mocniej tracić (około półtora procent) i dopiero wtedy, kiedy indeksy w Europie zaczęły odrabiać straty przed rozpoczęciem sesji w USA indeks ruszył na północ. Dzień zakończył spadkiem o 0,53%. Niby niewiele, ale nie potwierdziło się pokonanie linii trendu spadkowego, więc ona nadal obowiązuje.

Dzisiaj giełdy będą dyskontowały wyniki kolacji Donalda Trumpa i Xi Jinpinga podczas szczytu G-20. Ustalono podczas niej, że przez 90 dni obie strony nie będą zwiększały ceł. Jednocześnie będą toczone intensywne rozmowy mające na celu zawarcie umowy handlowej USA – Chiny. Chiny zobowiązały się też do zwiększenia importu z USA (wartości tego zwiększenia nie ustalono).

Jak widać nie rozstrzygnięto żadnych poważnych problemów, ale rynki dostały 90 dni spokoju (o ile prezydent Trump tego okresu nie skróci), więc rajd końca roku powinien być kontynuowany. W Europie problemem jest coraz groźniejsza sytuacja we Francji (ruch złotych kamizelek), ale na razie zapewne nie będzie to miało wielkiego wpływu na nastroje. Co nie znaczy, że nie będzie miało za parę dni.    

 

Piotr Kuczyński

Główny Analityk

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marketwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.