Powrót do strony głównej

W  USA  gracze w środę  nadal  szykowali się do przyjęcia  czwartkowej decyzji ECB oraz do publikacji w piątek miesięcznego raportu z  amerykańskiego rynku  pracy. Tym razem w kalendarium znalazło się kilka raportów makroekonomicznych, które nieznacznie mogły  wpływać na nastroje. Okazało się, że dane były w części zaskakująco słabe.

Część raportów była jednak niezła. Weryfikacja indeksu PMI dla sektora usług w maju pokazał, że sektor nadal się rozwija. Oczekiwano odczytu na poziomie 58,4 pkt. – wyniósł 58,1 pkt. Bardziej istotny indeks ISM usługi w maju wyniósł 56,3 pkt. (oczekiwano 55,5 pkt.). Jednak raport ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym pokazał, że ilość miejsc pracy wzrosła w maju jedynie o 179 tys. (oczekiwano wzrostu o 213 tys.).

Zdecydowanie mniejsze znacznie miały dane o wydajności pracy i jej kosztach w pierwszym kwartale, ale to były też bardzo złe dane. Była to też weryfikacja już opublikowanych danych. Wydajność spadła o 3,2 proc. kw/kw (najmocniej od 6 lat), a koszty pracy wzrosły o 5,7 proc. kw/kw (oczekiwano odpowiednio spadku o 2 proc. i wzrostu o 4,5 proc.). To były bardzo „inflacyjne” dane.

Rynek akcji spróbował po raz kolejny zrealizować scenariusz, który ćwiczony jest od kilku sesji. Początek sesji był spadkowy, ale szybko byki wyprowadziły indeksy nad poziom neutralny. Daleko nie dotarły, a na dwie godziny przed końcem sesji zaczęły się nawet osuwać. W końcówce jednak zostały nieco podciągnięte, dzięki czemu S&P 500 zyskał co prawda niewiele, ale nowy rekord ustanowił. Sesja nie była najmniejszym nawet prognostykiem.

GPW rozpoczęła środową sesję od niewielkiego spadku WIG20, ale (podobnie jak na innych giełdach) popyt błyskawicznie ten spadek zredukował do zera. Tam rynek utknął dość długo nie reagując na przedpołudniowe pogorszenie nastrojów na innych giełdach europejskich. W końcu jednak pogorszenie nastrojów na giełdach zaczęło szkodzić również GPW i WIG20 zaczął się osuwać.

Długo to nie trwało, bo i na innych giełdach sytuacja zaczęła się stopniowo poprawiać. Przed pobudką w USA również na GPW WIG20 testował poziom neutralny. Potem nasz rynek poszedł pod prąd. Indeksy na początku sesji w USA spadały, ale u nas WIG20 zabarwił się na zielono. Niepewna sytuacja na innych giełdach bykom nie przeszkodziła i dzień zakończył się umiarkowanym wzrostem WIG20. Obrót był całkiem duży, co jest byczym sygnałem. Najwyraźniej nasz rynek zakłada, że decyzja ECB będzie dla byków pozytywna.

Piotr Kuczyński

Główny Analityk

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marketwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.